Artemis II pobił rekord Apollo. Jak daleko od Ziemi polecieli ludzie i co zobaczyli przy Księżycu?
To był moment, na który świat czekał od ponad pół wieku. Ludzie ponownie polecieli w okolice Księżyca i odlecieli od Ziemi dalej niż jakakolwiek załoga w historii. Misja Artemis II wystartowała 1 kwietnia 2026 roku, trwała niemal dziesięć dni i zakończyła się powrotem 10 kwietnia.
W tym czasie kapsuła Orion pokonała łącznie 694 tysiące 481 mil, czyli dokładnie 1 milion 117 tysięcy 878 kilometrów. To imponujący dystans, ale jeszcze większe wrażenie robi rekord największego oddalenia od Ziemi. 6 kwietnia załoga znalazła się około 252 tysiące 756 mil od naszej planety, czyli 406 tysięcy 793 kilometry. To dalej niż podczas Apollo 13 w 1970 roku, które przez dekady utrzymywało rekord najdalszego lotu ludzi od Ziemi.
Artemis II i rekord odległości od Ziemi
Artemis II nie wylądował na Księżycu. Był to lot testowy, ale wcale nie symboliczny. Orion wszedł głęboko w przestrzeń księżycową i podczas przelotu zbliżył się do powierzchni Księżyca na około 4 tysiące 67 mil, czyli około 6 tysięcy 545 kilometrów.
Nie była to orbita wokół Księżyca, lecz szybki przelot po trajektorii zaprojektowanej tak, by sprawdzić statek, systemy podtrzymywania życia, nawigację oraz funkcjonowanie załogi w realnych warunkach daleko od Ziemi.
Co astronauci zobaczyli przy Księżycu?
Najbardziej niezwykły fragment misji trwał około sześciu godzin. Właśnie tyle Orion spędził w pobliżu dalszej strony Księżyca, tej samej, której z Ziemi nigdy nie zobaczymy bez sond i statków kosmicznych.
Warto doprecyzować jedną rzecz: to nie jest ciemna strona Księżyca w sensie wiecznej nocy. Dalsza strona otrzymuje światło słoneczne tak samo jak półkula zwrócona ku Ziemi. Nazywamy ją niewidoczną, ponieważ Księżyc jest związany z nami pływowo i stale pokazuje niemal tę samą stronę.
Astronauci widzieli krajobraz zupełnie inny od tego znanego z pełni Księżyca. Dalsza strona jest bardziej poszarpana, gęsto usiana kraterami i ma znacznie mniej rozległych, ciemnych mórz lawowych. To surowa, brutalnie pobita wersja Księżyca.
Dalsza strona Księżyca i błyski po uderzeniach meteoroidów
Podczas przelotu załoga obserwowała nawet krótkie błyski po uderzeniach meteoroidów. Takie zjawiska rzeczywiście mogą być widoczne, ponieważ Księżyc nie ma gęstej atmosfery, która spalałaby drobne ciała przed zderzeniem z powierzchnią.
Każde trafienie zostawia więc bezpośredni ślad na gruncie, a czasem także krótki rozbłysk. To jedno z przypomnień, jak dynamicznym i wciąż aktywnym środowiskiem jest przestrzeń kosmiczna wokół naszej najbliższej naturalnej satelity.
Earthrise, czyli wschód Ziemi nad Księżycem
Były też obrazy, które od razu trafiły do historii. Jednym z nich był Earthrise, czyli wschód Ziemi nad księżycowym horyzontem. To widok, który zawsze robi ogromne wrażenie, bo nagle cała nasza planeta staje się małym, jasnym globem zawieszonym nad martwym, szarym krajobrazem.
Z tej perspektywy kontynenty, oceany i cała ludzka cywilizacja mieszczą się w jednym kadrze. To obraz, który przypomina, jak kruche i wyjątkowe jest życie na Ziemi.
Dlaczego misja Artemis II była tak ważna?
Artemis II był pierwszym załogowym lotem w okolice Księżyca od czasów programu Apollo. I właśnie dlatego misja miała znaczenie większe niż sam rekord odległości. Była generalną próbą przed kolejnymi etapami programu Artemis, którego celem jest ponowne wysłanie ludzi na powierzchnię Księżyca.
Innymi słowy, Artemis II nie tylko poleciał dalej niż ktokolwiek wcześniej. Ta załoga zobaczyła miejsce, do którego ludzkość właśnie próbuje wrócić.
- rekord największego oddalenia od Ziemi w historii załogowych lotów
- pierwszy załogowy lot w okolice Księżyca od czasów Apollo
- test systemów kapsuły Orion w realnych warunkach kosmicznych
- obserwacje dalszej strony Księżyca i zjawisk po uderzeniach meteoroidów
- symboliczny krok przed kolejnymi misjami programu